Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Czego najbardziej obawiają się turyści

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Nie tylko zagrożeń terrorystycznych podczas wypoczynku. Według najnowszych sondaży przed wyjazdem na wakacje najbardziej powstrzymuje przekroczenie limitu wydatków na urlop oraz obawa przed bankructwem biur podróży.

Przekroczony limit wydatków to najczęstsza obawa przed wyjazdem na wakacje – tak odpowiedziało aż 44% respondentów w badaniu ARC Rynek i Opinie, przeprowadzonych dla Liberty Direct. 42 proc. respondentów ma z kolei problem z całkowitym sfinansowaniem wyjazdu na wakacje – wynika z badania pozyczkaportal.pl i Aasa Polska. Według tego ostatniego badania co piąty turysta z powodu chwilowego braku gotówki rozważa zrezygnowanie z wyjazdu, ale aż 37 proc. chce pożyczyć pieniądze na wakacje.

- Choć według statystyk GUS średnia płaca wzrosła aż o 60 proc. w ciągu ostatniej dekady, podczas gdy, według danych rezerwacyjnych Travelplanet.pl, średni koszt wyjazdu na zagraniczne wakacje wzrósł w tym czasie tylko o 14 proc., płynność finansowa dotycząca wydatków na wypoczynek wciąż stanowi problem – komentuje Radosław Damasiewicz, dyrektor marketingu i e-commerce tego największego polskiego multiagenta turystycznego.

Z innych statystyk Travelplanet.pl wynika, że skłonność do wyjazdów z biurami podróży nie maleje. Wakacje na to lato zarezerwowało ok. 10 proc. turystów więcej niż na lato 2015. Tymczasem według raportów Polskiego Związku Organizatorów Turystyki tegoroczna sprzedaż ofert biur podróży wciąż utrzymuje się na poziomie niższym niż w ubiegłym roku. – Co prawda te dane opierają się na tylko na jednym systemie rezerwacyjnym, ale w pewnym stopniu odzwierciedlają obawy polskich turystów, które pokazują sondaże – uważa Damasiewicz.

Skąd więc wzrosty w statystykach największego polskiego multiagenta, będących swoistym papierkiem lakmusowym rynku turystyki?

- Nasze dane pokazują sprzedaż niemal wszystkich największych biur podróży, które są naszymi partnerami a nie tylko dane sprzedażowe jednego systemu rezerwacyjnego – tłumaczy Damasiewicz. – Nie sposób jednak nie zauważyć, że duży wpływ mają na nie rozwiązania, które wyeliminowały zagrożenia, powstrzymujące turystów przed zakupem wakacji.

Travelplanet.pl wprowadził w czerwcu jako pierwszy w branży możliwość zakupu wycieczki na raty zero procent. Spłaca się ją nie przed wyjazdem ale dopiero po powrocie, w pięciu równych ratach odpowiadających cenie wyjazdu.

- Dane dotyczące rezerwacji w czerwcu pokazują, że trafiliśmy w oczekiwania turystów – zauważa Damasiewicz. Jego zdaniem efekt wzmacnia inne pionierskie rozwiązanie: bezpłatne ubezpieczenie od ewentualnej upadłości touroperatora. – Jak widać z opublikowanych właśnie badań TNS Polska dla Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, aż 28 proc. Polaków obawia się zainwestowania często kilkunastu tysięcy złotych w wakacje, które mogą nie dojść do skutku – dodaje.

Bezpłatne ubezpieczenie eliminuje i to zagrożenie. Sprawdziło się pod koniec ubiegłego lata, gdy zbankrutowało biuro Alfa Star, jeden z największych graczy na rynku turystycznym. Turyści, którzy kupili wakacje w tym biurze za pośrednictwem Travelplanet.pl, skorzystali z możliwości ekwiwalentnego wypoczynku. Inni klienci Alfa Star muszą czekać do połowy września 2016 na zakończenie procedury zgłaszania roszczeń wobec tego biura. Po fali bankructw touroperatorów w 2012 roku procedury wypłaty pieniędzy trwały od półtora roku do dwóch lat a wysokość zwrotów sięgała co najwyżej 70 proc. kwot zapłaconych za wycieczki.


JK



o © 2007 - 2022 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Sobota 2 lipca 2022
Imieniny
Kariny, Serafiny, Urbana

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl